
Posty: 270 #721548
|
o widzisz  to może Ty z Mareczkiem siedziałeś w kanciapie Klub pootwierany, wlazłem. Mareczek z kimś gadał (pewnie z Tobą) Nikt z Was nawet głowy nie wystawił więc żeby nie irytowac siebie i Mareczka poprostu wyszedłem i wróciłem do akademika, jeszcze w międzyczasie zadzwoniłem do Rafała a ten mi powiedział, że już po imprezie, że było bardzo grzecznie i towarzystwo się rozeszło. Więc niecałkiem wesół wróciłem W sumie może i dobrze, bo dziś od rana sporo roboty.
|