Myślę, że dało by radę pojechać
No ale chyba nie z moim radiem
Chociąc mam na nim nawet przetwornice do zasilania z akumulatora, ale zawsze martwię się jak to lampy zniosą 
Ja słyszałem Kuba, tą rozmowę. Z jedne strony przynazał bym mu rację, że to bałaganiarstwo z naszej strony, z drugiej po co siada przy radiu skoro poświęca na niego tak cenny czas (powiedział coś w stylu, że poświęca się czas na łaczność, a póżniej nie ma kart).
Nie usprawiedliwiam nas jednak, komuś mogła być naprawdę potrzebna ta karta, szczególnie jak odwiedza się miejsca dające punkty do dyplomów jak zamki, parki,itp. a my ję aktywujemy.
Pomysł na dwa auta jest jakiś rozwiązaniem, pozwala jednej ekipie jechać na miejsce do celuowe gdy drgua prowadzi łączność. Ustalmy jednak już teraz plan jakie miejsca odwiedzamy, w jakiej kolenjność, co bierzemy itd. Warto zamieścię informację na PGA, czy przekazać do QTC itp., aby koledzy mogli się nas spodziewać. Pamiętajmy też o aparatach w celu udokumnetowania pobytu w danym punkcie.
Ja słyszałem Kuba, tą rozmowę. Z jedne strony przynazał bym mu rację, że to bałaganiarstwo z naszej strony, z drugiej po co siada przy radiu skoro poświęca na niego tak cenny czas (powiedział coś w stylu, że poświęca się czas na łaczność, a póżniej nie ma kart).
Nie usprawiedliwiam nas jednak, komuś mogła być naprawdę potrzebna ta karta, szczególnie jak odwiedza się miejsca dające punkty do dyplomów jak zamki, parki,itp. a my ję aktywujemy.
Pomysł na dwa auta jest jakiś rozwiązaniem, pozwala jednej ekipie jechać na miejsce do celuowe gdy drgua prowadzi łączność. Ustalmy jednak już teraz plan jakie miejsca odwiedzamy, w jakiej kolenjność, co bierzemy itd. Warto zamieścię informację na PGA, czy przekazać do QTC itp., aby koledzy mogli się nas spodziewać. Pamiętajmy też o aparatach w celu udokumnetowania pobytu w danym punkcie.
Paweł SQ6OXK