Ja tam się na zamkach nie znam, ale SOTA to już co innego. Jeżeli koledzy mieliby ochotę dupska ruszyć, to nie widzę przeszkód! Pile-up obiecuję już teraz! 
Zima programowi SOTA specjalnie nie służy, wymarzanie dupy na szczycie do najprzyjemniejszych nie należy. Jak jednak ruszą lody, to sama frajda. Mam jednego kolesia z DL, który się ze mną umawiał na skeda na 2m. Ja miałem być na Śnieżce, On na jakimś takim szczycie w Bawarii. Niestety chłop nie dojechał... Zgadaliśmy się przez stronę SOTY, właśnie. Już nie wspomnę jak można powalczyć na KF-ie.
Generalnie rzecz ujmując - aktywnych SOTOwiczów w Polsce jest może trzech, czterech a w Anglii ok. 500. Każdy szczyt w SP jest w zasadzie radiową dziewicą, więc zabawa gwarantowana. Acha, zapomnijcie o 80-tce. Tutaj króluje 40-tka i wyżej. Dipol zdecydowanie krótszy - mniej dźwigania!
Zima programowi SOTA specjalnie nie służy, wymarzanie dupy na szczycie do najprzyjemniejszych nie należy. Jak jednak ruszą lody, to sama frajda. Mam jednego kolesia z DL, który się ze mną umawiał na skeda na 2m. Ja miałem być na Śnieżce, On na jakimś takim szczycie w Bawarii. Niestety chłop nie dojechał... Zgadaliśmy się przez stronę SOTY, właśnie. Już nie wspomnę jak można powalczyć na KF-ie.
Generalnie rzecz ujmując - aktywnych SOTOwiczów w Polsce jest może trzech, czterech a w Anglii ok. 500. Każdy szczyt w SP jest w zasadzie radiową dziewicą, więc zabawa gwarantowana. Acha, zapomnijcie o 80-tce. Tutaj króluje 40-tka i wyżej. Dipol zdecydowanie krótszy - mniej dźwigania!
tatitati titititi tatitata tatititi tita titatata ti tititi ta ti tititi tatitati titititi tatata titati tatitata tatatiti ti tatitati titititi tatitati titi tita titatiti tatata tatitati titi tititi titi ti ta tatata tatitati tatatiti tatitata ta tita tatitati