
Lokalizacja:
Warszawa KO02MG
Posty: 293 #582286
|
>Teraz jeśli chodzi o Kraków to moim zdaniem można było wsiąść w pociąg i pojechać a kasę na >przejazd bym załatwił, sprzęt przecież był na miejscu.
Once upon a time....
Pamiętam jak kiedyś jechaliśmy na Wolin pociągiem, ze sprzętem, fiderami itp. nie było auta i było super. Do Sobótki na złaz tez nie raz targało się wszystko pociągiem (jak jeszcze jeździł) W XXI wieku coś się popsuło. Podejrzewam że to wina brutalnej i wyniszczającej ekspansji motoryzacji oraz miniaturyzacji sprzętu.
>Gratulacje Maćku w statystykach nie schodzisz z pudła. >XL i NIC czują Twój oddech na plecach wesoły
Dziekuje, staram się jak mogę najlepiej!
_________________ Vy 73 de Maciek ... --.- -.... -- ... |